image image image
  • 1. Viking Dart Team
    SERDECZNIE WITAMY NA NASZEJ STRONIE
  • 2. Tabela Ekstraklasy
    TABELA EKSTRAKLASY PO 7 KOLEJCE
  • 3. Viking D.T. Poznań
    Wszystko o drużynie:   VIKING D.T. POZNAŃ
Aktualności Aktualności Mały sukces w tropikach :)

X-Club Hofi vs Viking D.T. PoznańPlanowo, 16 stycznia br. wyruszyliśmy do Gniezna z zamiarem wzbogacenia naszego, co tu dużo mówić, niezbyt okazałego konta punktowego. Jako że przeciwnik z najwyższej półki, chyba mało kto (prócz nas samych) wierzył w jakąkolwiek niespodziankę w tym meczu.

Na dworze dominował umiarkowany ziąb, w czterokołowym drakkarze Bawoła, którym odbyliśmy podróż, temperatura pokojowa, natomiast na miejscu piwiarnia Warecka przywitała nas typowo tropikalnym klimatem :) Zapewne po naszym poprzednim meczu (w klubie Sokół) rozeszła się informacja, że zwróciliśmy uwagę na chłód panujący w lokalu tak więc specjalnie dla nas podkręcono grzejniki. Pojawiła się nawet informacja, że uruchomiono dodatkowe kaloryfery, dobudowano dwa piece kaflowe oraz wstawiono koksowniki, ale to tylko plotki - sprawdziliśmy osobiście i dementujemy ;)

Bawół postanowił zatknąć w narożniku pubu naszą flagę klubową czym chcieliśmy już przed meczem wszystkim zakomunikować: "Gniezno zdobyte!". Po tej deklaracji należało tylko dopełnić formalności i pokonać drużynę gospodarzy.

Flaga Vikingów

Na przybyłych po chwili zawodników X-CLUB HOFI nie zrobiło to większego wrażenia. W zasadzie to sami nas zaskoczyli nowymi, ładnymi i rzucającymi się w oczy strojami w barwach typowo proletariackich. Tradycji musiało stać się zadość i oba teamy przystąpiły do rozgrzewki. Kapitanowie rozpisali składy. Leszek miał ułatwione zadanie, gdyż jego drużyna stawiła się w czteroosobowym składzie. My natomiast przyjechaliśmy w przewadze jednego zawodnika. Tym razem naszą "wunderwaffe" mającą w odpowiednim momencie wejść z ławki rezerwowych i dobić przeciwnika była Magda.

Magda Błaszczyk

Dwie obecne na sali gier maszyny zajęły pary: Leszek (XH) vs Łukasz (VDT) oraz Wiesław (XH) vs Piotr (VDT). Hofi od początku do końca kontrolował przebieg spotkania, aplikując swojemu przeciwnikowi co jakiś czas 140 czego skutkiem było gładkie 3:0 i wszytko mówiący komentarz pomeczowy Łukasza: "co mogłem zrobić, sami widzieliście..."

Hofi i Maja

Na tarczy obok Maja podejmował Bawoła. Nasz kapitan jeszcze przed meczem ogłosił, że pokaże nam jak się wygrywa i zamierzał dotrzymać słowa. Na nasze nieszczęście mecz zakończył się również zwycięstwem zawodnika gospodarzy więc realizację obietnicy Piotr musiał odłożyć na później.

Grzywa i Maja

Kolejnymi mierzącymi się ze sobą graczami byli Krzysztof (XH) z Markiem (VDT) i Maciej (XH) z Tymkiem (VDT). Marek zdołał wywalczyć lega ale niestety po pierwszych singlach był to jedyny dorobek na naszym koncie bowiem w równolegle rozgrywanym meczu Tymek nie podołał Maciejowi, który z dużą skutecznością wykorzystywał swoje szanse na dablach.

Wyniki singli nr 1

Postanowiliśmy zmobilizować się w deblach. Tymek, choć przez długi czas blokował Marka, wykorzystał chwilową niedyspozycję przeciwników nie mogących wstrzelić się w dable i dość niespodziewanie zakończył lega. Filar drużyny - Leszek wziął się do roboty, swoje też dołożył Wiesław i marzenia o pierwszym zwycięstwie tego wieczoru legły w gruzach. Na uwagę zasługuje przeprowadzona przez Hofiego próba zakończenia 150 trzema bullami. Pierwsze dwa umieścił bezbłędnie ale ostatnia lotka wpadła w niebieski środek. Decyzja jednak godna najwyższego uznania.

Drugi debel był wyraźnie bardziej wyrównany. Oto bowiem po zaciętej walce mieliśmy na liczniku 2:2. Nastąpiła chwila przerwy w której jedni wymieniali groty, inni uzupełniali płyny a jeszcze ktoś w skupieniu obmyślał strategię na decydującego lega. Cały nasz team trzymał kciuki za ostateczny wynik tego starcia, było to jednak za mało i para Krzysztof/Maciej wyszła z boju zwycięsko. Wciąż trzymaliśmy za słowo Bawoła, który przecież obiecał wygraną :)

Wyniki debli

W tym momencie było już 6 : 0 dla miejscowych i kapitan postanowił wprowadzić za Tymka naszą dzisiejszą "tajną broń" - Magdę. Trzeba przyznać z ręką na sercu, iż wynik nie odzwierciedla do końca przebiegu meczu ponieważ Magda dzwoniła dość często. Jednak ponownie korzystniej zaprezentował się gospodarz. W pozostałych trzech meczach zdecydowanie najbliżej osiągnięcia satysfakcjonującego wyniku był Łukasz ale poległ w decydującym legu. W meczu kapitanów Leszek okazał się lepszy od Piotra, choć jak przystało na wodza Vikingów za darmo skóry nie oddał i udało mu się wywalczyć lega z klasowym zawodnikiem. Maciej dokonał dzieła zniszczenia na Marku i wynik 10 : 0 stał się faktem. Można więc powiedzieć, że zagraliśmy swoje ;)

Wyniki singli nr 2

 

WYNIK KOŃCOWY:

X-CLUB HOFI 10 : 0 VIKING DART TEAM (stosunek legów 30 : 7)

WYBRYKI:

Krzysztof Majewski: HF 102, 18 lotka

Wiesław Majewski: 180, 17 lotka

Leszek Hoffmann: HF 116, 180, 15 i 18 lotka

Marek Kubiak: HF 102

 

W tym sezonie wyraźnie nie prezentujemy formy pozwalającej na wywalczenie punktu ale optymizm ciągle nas nie opuszcza. Kolejny mecz zagramy na wyjeździe z SEKRETEM KONIN, z którym będziemy toczyć walkę o przedostatnią na tę chwilę pozycję w tabeli, tak więc zapowiadają się duże emocje.

A gdzie wspomniany w tytule sukces? :)

Bawół nie byłby sobą gdyby nie dotrzymał danego nam słowa. Aby morale nie podupadło sięgnął po ostatnią deskę ratunku i w końcu postanowił udowodnić, że wygrać to nie taka trudna sprawa i zrobi to jeszcze dziś.

Bawół na maszynach

- "Teraz Wam pokażę jak się wygrywa!" - słowa dotrzymał :) Naszym oczom spragnionym jakiegokolwiek śladu dobrego wyniku ukazał się ekran wypełniony wisienkami. Zwycięstwo! Po tym sukcesie, jedynym zresztą tego dnia, Vikingowie z podniesioną głową mogli powrócić do Poznania ;)

Na koniec mała zagadka: znajdź niepasujący element na poniższym zdjęciu :)

X-Club Hofi

Aby obejrzeć wszystkie zdjęcia wejdź tutaj: ZDJĘCIA

Dziękujemy drużynie X-CLUB HOFI za mecz. To była solidna lekcja. Lista drużyn, którym odgrażamy się skutecznym rewanżem rośnie, cieszymy się więc że do tego szerokiego grona dołączyła drużyna z Gniezna ;) Żeby jednak o tym myśleć zdecydowanie powinniśmy wziąć się za intensywniejsze treningi.

Drogę powrotną spędziliśmy przy muzyce specjalnie wyselekcjonowanej przez naszego nieobecnego na meczu kolegę i jednocześnie drużynowego didżeja - Kwintę. Czas umilały nam także liczne telefony od fanek i fanów dopytujących się o wynik oraz zatroskanych naszym samopoczuciem po porażce :) Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie ;)

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Kolejny Mecz za:

z drużyną Sekret Konin (wyjazd)
z drużyną Sekret Konin (wyjazd)

Siedziba drużyny

Pokaż dużą mapę

 

Polecamy strony

Drużynowa Liga DartaAgawa Club

 

 

 

DartbookForum Dart Wielkopolska

 

 

 

Polska Organizacja Darta